Jak cicho to już za cicho?

Taki szybki strzał-rozkmina. Czy ktoś z Was zadawał sobie kiedyś pytanie czy były w stanie żyć w pełnym odizolowaniu? W takiej przestrzeni absolutnie impregnowanej na dźwięki. Otóż okazje się, że mimo częstego narzekania na hałas, jest on niezbędny do normalnego funkcjonowania. Nasz mózg może bzikować w pomieszczeniach, które są przetłumione.

Nasz umysł jest przyzwyczajony, że zawsze ma jakieś odbicie, więc on nawet podświadomie wykorzystuje te dźwięki do orientowania się w przestrzeni. Jeżeli mu to zabierzemy to on nagle wariuje, bo coś się niespodziewanego się stało. Nadmierna izolacja akustyczna może nam zaszkodzić.

Być może wreszcie okryłem zagadkę Jacka Torrance’a z “Lśnienia”. Facet wyrwany ze zgiełku, wrzucony nagle w otoczenie uberciche znalazł zamiast inspiracji, szaleństwo. Takie małe odkrycie, a takie pouczające. Śpieszcie się kochać kłótliwych sąsiadów, dziatki urządzające w mieszkaniu plac zabaw i chrapiących mężów lub żony… I koniecznie przeczytajcie wywiad z akustykiem, Marcinem Zastawnikiem, gdzie opowiada co to znaczy odpowiednia izolacja akustyczna.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

*

© 2019 Och, ten Mazurkiewicz. All rights reserved. Photos by Maz